piątek, 3 sierpnia 2012

Wróciłam!

Po bardzo dlugiej przerwie wrocilam! 
W niedziele do domu, a dzis do blogowego zycia.
Troche ciezko bylo mi sie zabrac za ten pierwszy post, chyba sie odzwyczailam ;)Czy to mozliwe???
Mam nadzieje ze szybko znowu "wsiakne", ale musze wam napisac ze bardzo sie stesknilam.
Dlatego zaraz pozagladam do Was, jestem ciekawa waszych nowosci.


Obiecalam pokazac kilka fotek z pierwszego miejsca naszej podrozy czyli z Berlina.
Przywital nas deszczem ale za to zegnal 32 stopniowym upalem.
 Nie zobaczylismy wszystkiego co mielismy w planach, w wiekszosci wszedzie trzeba bylo czekac w ogromych kolejkach (nawet 3 godzinnych) Dlatego lepiej jest kupic bilety wczesniej przez internet.
No ale co nieco zwiedzilismy.





Na flohmarkt tez trafilam, byl zupelnie inny od tych u mnie.
Choc byl maly to przepych i mnogosc rzeczy mnie zadziwiala.

Jesli ktos mialby ochote tez tam trafic podaje adres:
Straße des 17. Juni
10623 Berlin-Charlottenburg




Krawieckie stoisko tez bylo, M musial mnie odciaglac stamtad sila hihi.
 Imponujaca kolekcja tasiemek z inicjalami, mialam szczescie znalazlam swoje :)





Przy przegladaniu tych szablonow  tez znalazlam swoje inicjaly :)


  
Oto moje zdobycze krawickie, ale kupilam tez spora ilosc starych kart pocztowych dla Mamy, niestety nie zrobilam zdjec. Stoisk z kartami bylo duzo, mozna tam  znalezc naprawde prawdziwe perelki.
 Polecam  :)



Pozdrawiam i zycze milego weekendu!
Atena

103 komentarze:

  1. Ale świetne!
    Chciałabym pojechać.. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że już jestś Ateno :-) Piękne miejsca i świetne zdobycze. Czyli teraz naładowałaś akumulatory i wracasz do pracy twórczej? :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro nie wszystko zobaczyliście, czyli będzie okazja żeby wrócić do Berlina ;-)
    Flomarkt na "17 Juni" odwiedzałam kilka razy i za każdym razem postrzegam go inaczej, jak dla mnie bardzo klimatyczny ;-)
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj!Super,ze juz jestes:) Wiem jak to jest wrocic po dlugiej przerwie:)
    Zdjecia sa super!Bardzo lubie Berlin.
    Usciski:)

    OdpowiedzUsuń
  5. P.S. A łowy super !!!
    Szabblonik obłędny !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że już jesteś-bardzo się stęskniłam :)
    Zdjęcia fantastyczne, zdobycze piękne,
    Czekam na nowości :*
    Buziaki-MZ

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie że wróciłaś Atenko :)
    zapowiada się piękna relacja, Berlińska super, ale czekam na więcej!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że już wróciłaś do blogowego świata, mam nadzieję, że urlop był bardzo udany i że przywiozłaś sobie różne cudeńka. Wypad do Berlina super, ja na takim flohmarku chyba mogłabym cały dzień spędzić, super zakupki porobiłaś i ta tasiemka taka piękna i szablon super, jestem zachwycona i muszę się kiedyś koniecznie wybrać do Berlina jak będę na urlopie w Goleniowie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie miedziane monogramy i mnie udało się upolować:)Zrobiłam z nich obrazek na płótnie, bo funkcję mają raczej dekoracyjną, prawda?
    Miło czytać, że urlop się udał.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak funkcja raczej dekoracyjna, tez tak mysle. Zreszta ja mam slabosc do starych krawieckich przydasi wiec gdyby mialy nawet lezec schowane w skrzyni, tez bedzie dobrze:)
      pozdrawiam

      Usuń
  10. witaj:)
    Berlin to wspaniałe miasto... wycieczka piękna!
    a taśmy, które upolowałaś są fantastyczne!
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj po urlopie :) Zdobycze piękne są! A zdjęcia...aż poczułam ten klimacik...i niesamowitą chęć posiadania tych cudeniek ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj były , to były latem przygody... :)
    Witaj , cieszę się że urlop się udał :)
    A że trafiła Ci się tasiemka z Twoimi inicjałami to naprawdę fuks :)
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Atenko, czy wiesz może do czego służy ten przedmiot z rączką i ząbkowanym kółkiem, który jest na jednym z Twoich zdjęć? Mam taki, w spadku po teściowej, ale nie znam jego przeznaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sa radelka, teraz raczej nie uzywa sie ich, a pomagalo przy kopiowaniu linii z papierowego wykroju na material.

      Usuń
  14. O rany ale bym chciała pospacerowac sobie wśród takich perełek :)
    Dobrze że urlop udany :)
    pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne tasiemki z inicjałami upolowałaś na urlopie! Widuję je coraz częściej na krajowych blogach, ale ze mnie jakaś gapa bo mi nie udało się jeszcze takich upolować:)

    Fajnie, ze urlop Ci się udał!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że miałaś udany urlop.
    Cudowne łupy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa wycieczka.Dzięki! Nie znałam Berlina z tej strony :P

    OdpowiedzUsuń
  18. ajajaj...a miałam sie pytać ,co to za blaszki z literkami......rozpłaczę sie z zazdrości:))))...buuuu.....o tasiemce z własnymi inicjałami ...nie wspomnę:))a czy te cudne miejsce Atenko czynne jest tylko w weekendy?Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytam na strone http://www.marktcom.de/Berlin/1 to tak tylko w sobote i w niedziele.

      Usuń
  19. W Berlinie byłam raz i pomimo, że lało cały czas, to jednak byłam zachwycona tym miastem. Widzę, że na wieży też byliście :-) Ja nie bardzo mogłam podziwiać widok z góry, bo wszystko było przykryte szarością deszczu i chmur.
    Świetne zdobycze :-)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na wiezy tez bylismy, ale bez czekania w dlugiej kolejce i tam sie nie obeszlo.
      pozdrawiam

      Usuń
    2. To czekanie w kolejce też pamiętam, a jeszcze dłuższe było w Pergamon Museum.

      Usuń
  20. Wspaniale, że jesteś urlop się udał i jesteś już z nami. Berlin jest piękny i ma kilka różnych twarzy, a skarby piękne:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Berlin to niezliczone miejsca pchlich bazarków. Można tam dostać oczopląsu :-)
    Fajnie, że już jesteś !
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  22. Och marzę o wypadzie do Berlina (na razie jedzie tam tylko jedna z moich narzut, fajnie ma ;-).
    Zdobycze krawieckie Ateno.... do pozazdroszczenia, szablon wprost boski!!!! I te wszystkie radełka, guziczki, tasiemki....
    Fajoska wycieczka :))
    No i super, że już jesteś :)))

    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj Atenko po urlopie, cieszę się , że wypoczęłaś:)
    a zdobyczy Ci zazdroszczę:))
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne widoki nam pokazałaś , a te wszystkie starocia , boskie..

    OdpowiedzUsuń
  25. Anetko, cieszę się, że już wróciłas i że urlop był udany:) Cudowności pokazujesz na tym Flohmarkcie, a on tylko w niedziele czy w tygodniu też? Ja do Berlina mam rzut beretem, może kiedyś namowię M:) tym bardziej, że wybieramy się w okolice do Legolandu:)
    ale łupy cuuuudowne!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu tylko w sobote i w niedziele, z tego co czytam na stronce o flohmarkach w tygodniu ten sie nie odbywa.
      buzka

      Usuń
  26. Witaj Anetko!!!
    Ale Ci zazdroszczę tego szperania no i tych skarbów. Ten serwis czerwony z pierwszego zdjęcia to bym bez zastanowienia kupiła:)
    Tasiemki, ach tasiemki!!! i do tego z Twoimi inicjałami - super:)
    Buziaki posyłam xxx

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdybym wiedziała wcześniej o tych cudach to będąc w Berlinie na pewno zajrzałabym i czegoś poszukała. Najbardziej podobają mi się szablony z inicjałami.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakie wspaniałe fotografie ;) cieszymy się że już jesteś :] Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Anetko, przepiekne zdjecia! Cudenka zdobylasz...i te blaszki-szablony z monogramami...marzenie!
    Sciskam ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam, witam serdecznie po powrocie z tak owocnych wakacji. Za taki targ staroci dałabym się pokroić. Ciekawa jestem czy uda mi się kiedyś upolować taką wstążeczkę z moimi inicjałami. Blaszki..........szkoda pisać są urocze i podobnie jak Qra Domowa, będę płakać z zazdrości. Cieszę się, że już wróciłaś i będę czekać na twoje cudowne prace.

    OdpowiedzUsuń
  31. o rany,ale łupy!!!! te tasiemki są boskie, ja mam od Ani z Francji ale niestety nie z moimi inicjałami:)witaj serdecznie po urlopie:)tęskniliśmy

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj Atenko w blogowych progach,wypoczęta?Akumulatorki naładowane?:)
    Łupy przepiękne napatrzeć się nie mogę na te cuda,szczególnie na te blaszki z inicjałami.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Heloł :)

    no to widac, że urlop się udał :)

    pozdrawiam
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
  34. Anetko, jak się cieszę, że jesteś!znów będzie można nacieszyć oczy pięknymi rzeczami:-))) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też się cieszę, że powróciłaś, wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Jak ja Ci zazdroszczę tych zakupów, tasiemki są boskie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślę ,że nie tylko Ty tęskniłaś, ale i spora część blogowiczek za Tobą.Fajnie ,że jesteś.Ciekawa jestem kolejnego postu.P.S.Flohmarku zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  37. i my cieszymy się że już jesteś :) zdobycze bossskieeeee , no mnie od tych tasiemek wołami musieliby odciągać !! może kiedyś dane mi będzie trafić do Berlina ..? pozdrowionka cieplutkie ..

    OdpowiedzUsuń
  38. ale skarby! Zazdroszczę takich miejsc :) i najważniejsze ze urlop się udał

    OdpowiedzUsuń
  39. Fajnie że już jesteś:) tasiemek z inicjałami zazdroszczę, moze kiedys trafie na moje;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetnie że już jesteś bo stęskniłam się za Twoim blogiem. :)Ile różnych ciekawych rzeczy u Ciebie. :) Żałuję tylko że nie udało nam się zdzwonić ale jeszcze pewnie przyjedziesz do Polski. :) Obrusik na blogu jest mój, Asia zamówiła sobie czerwony trójkątny, taki ma stolik. ;) Miłego weekendu. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. świetnie,ze urlop taki udany -zakupy przednie!:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Fanie ,że wróciłaś a urlop był udany , super zdobycze przywiozłaś , oj te tasiemki miodzio :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  43. Jesteś Anetko, jak miło Cię znowu słyszeć. Piękne rzeczy nakupowałaś :) Super metki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Ale cuda! Ja bym też miała problem z odejściem od niektórych straganów :) Pozdrawiam i cieszę się że już wróciłaś i wkrótce pokażesz coś pięknego:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Witaj!!!
    Anetko,zobacz prosze w poczte.Wyslalam Ci email i czekam na odp... jesli bedziesz miala dzis jeszcze czas....

    A co do Twojego postu...
    Takiego targu staroci nie widzialam.U nas jest duzy,alenie az taki....
    Super,tez bym sie tam wybrala....
    :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ojej - przepiękne zdobycze :) Cudne są te tasiemki :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Piękne zdobycze:))))Ja byłam w Krakowie ,ale nie było ani w połowie takich cudów jak tam:)))))pozdrawiam cieplutko i czekam na wytwory Twoich zdolnych rąk z użyciem zdobyczy:)))))

    OdpowiedzUsuń
  48. To był chyba najważniejszy punkt wycieczki- targ staroci :) Fajnie, że już jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  49. ale sa pieknosci , tak masz nos do tego,ja to nie mam ,piekne zdjecia zrobilas,chyba udana wycieczkaco?pozdrawiam irena

    OdpowiedzUsuń
  50. Widzę, że mamy podobne cele podróży. Podczas wakacyjnych wypadów obowiązkowa jest wizyta na targu staroci!!! Ja tym razem trafiłam przed Halę Stulecia we Wrocławiu. Niestety nie udało mi się wyszperać takich fajnych rzeczy. Zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  51. O Jezuu!!!! Atenko ależ Ty perełki pokazałaś, normalnie tam jest zatrzęsienie pięknych rzeczy, byłam w tamtym roku w Niemczech i strasznie żałuję że nie zatrzymałam się w Berlinie, nie trafiłam na taki flohmarkt, ależ skarby trafiłi w Twoje ręce, super i super że już jesteś!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  52. Witaj Anetko, ale łupy, prawdziwe rarytasy, niczym białe kruki;-)wspaniałe!
    cudne fotki.pzodrawaiam

    OdpowiedzUsuń
  53. No witamy Anetko, witamy!
    Piekne zdjecia z Berlina, kto by pomyslal. ze to juz rok minal jak tam bylismy. :)
    A na flohmarku mialas naprawde szczescie! Odnalezc swoje inicjaly to w takiej ilosci niezla sztuka! :)
    Na ten flohmarkt niestety nie trafilismy, szkoda.

    Pozdrawiam serdecznie i ciesze sie, ze jestes!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  54. Czesc Anetko, chyba sie wybiore do Berlina.. W Hamburgu jeszcze takich pieknych rzeczy nie widzialam. Moze chodze na zle flohmarki?. Jak zwykle piekne zdjecia. A od pisania mozna sie odzwyczaic. Mi tez bylo ciezko zaczac. Pozdrawiam goraco Ela

    OdpowiedzUsuń
  55. Wtaj Anetko, a ja juz o Tobie myslalam, gdzie tak dlugo jestes. Ciesze sie ze wakacje udaly sie, ja bylma w Berlinie 2 lata temu imusze przyznac, ze bardzo pozytywnie mnie zaskoczyl, nie zdazylismy wszystkiego zobaczyc, take z pewnoscia podczas nastepnego pobytu w Europie tam sie zatrzymamy... A pamietasz o tym, ze ja chcialabym u Ciebie zamowic taki koszyczek na chelbek, daj mi znac, kiedy zaczynasz produkcje...Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ach ten Berlin! Mam wiele miłych wspomnień związanych z tym miastem...
    Pozdrawiam Cię serdecznie
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  57. Super zakupy zrobiłaś :) Może kiedyś tam zawitamy :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Piękne miejsca i skarby. Mam nadzieję, że wypoczęłąś.
    Cieszę się, że już jesteś!
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  59. jestem niesamowicie zazdrosna o tasiemkę- mamy takie same inicjały ;]

    OdpowiedzUsuń
  60. Witaj Anetko...
    śliczne fotografie:))Cudowności...

    Ślę słoneczne pozdrowienia.
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  61. Wspaniała wyprawa, te szablony są przepiękne. Musze rozejrzeć się za takimi w klamociarniach :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Piekne ujecia z Berlina a juz te z Flohmarku i z akcesoriami i przydasiami krawieckimi wspaniale,,oczu oderwac nie moge, te tasiemki, guziki .I gdybys tych zdjec dala o 20 wiecej to tez bylo by mi malo..zazdroszcze Ci takich mozliwosci.)

    OdpowiedzUsuń
  63. :)) ja też mam wiele wspomnień związany z tym miastem :)). Piękne zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  64. ogladam i wzdycham....
    fajnie, że wróciłaś, znowu będę wzdychała do Twoich cudeniek

    OdpowiedzUsuń
  65. To udany urlop miałaś :). Zazdroszczę krawieckich przydasiów :).
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  66. Witaj z powrotem! Widzę, że miałaś super wypoczynek i mnóstwo wrażeń :) A ten pchli targ to już w ogóle szaleństwo, ja bym tam chyba cały dzień spędziła :) Fantastyczne łupy przywiozłaś.
    Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
  67. Jak miło Atenko, że znów jesteś, miałaś, widzę, świetny wypoczynek, Berlin piękne miasto i ten targ, robi wrażenie,,,,pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  68. Widzę że inspiracji ci nie brakowało, piękne zdjęcia, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  69. Gratuluję pięknych zdobyczy

    OdpowiedzUsuń
  70. Piękne zdobycze, ale muszę wieczorem dokładnie je obejrzeć, teraz, będąc na działeczce, zerkam tylko do komórki, a tu mało widać. Oj jak długo Cię nie było... A byłaś mi potrzebna... No i wiesz, byłaś moim "początkiem" w blogowym świecie i tak jakoś źle tu bez Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A byłaś mi potrzebna podczas próby transferu, na szczęście dziewczyny udzieliły mi kilku porad.

      Usuń
    2. A to fajnie, postaram sie jak naszybciej nadrobic zaleglosci u Ciebie:)

      Usuń
  71. witam cie i ciesze sie na twoj powrot. Sliczne zdjecia z Berlina i przepiekne rzeczy zdobylas na targu staroci.
    pozdrawiam serdecznie Gosia

    OdpowiedzUsuń
  72. Witaj kochana:)
    Wspaniała fotorelacja:) ja Berlina jeszcze nie zwiedziłam...ale widzę, że jest wart tego aby go zwiedzić:)
    Targ staroci - czuła bym się tam cudownie...
    PS Super , że już jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  73. Wspaniale, że już jesteś!!! Nie mogę doczekać się kolejnych Twoich prac!!!
    Szablonów z inicjałami zazdraszczam okrutnie, obłędne:)))

    OdpowiedzUsuń
  74. piękne zdjecia, piękne sklepy i piękne przydasie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  75. Berlin jest piekny I taki czysty! Jeszcze flohmarketu nie odkrylam. Zdobycze Cudowne! Fajnie ze juz jestes, bo ja tez juz Wrocilam xxx kasia

    OdpowiedzUsuń
  76. Ach, jak zazdroszczę takich zakupów :) Pewnie bym pół dnia na takim targu spędziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  77. Ja jadę do Berlina pod koniec sierpnia :-) też zamierzam dotrzeć na ten flochmarkt i w związku z tym mam pytanko o ceny? czy można negocjować? Czy takie drobne rzeczy typu tasiemki i kartki itp. są w okazyjnych cenach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesc Olu
      Ceny tej drobnicy byly bardzo przystepne, do tego pohandlowalam i cena co nieco zmniejszyla sie, dlatego warto negocjowac.
      Na innych stoiskach coniektore ceny byly bardzo wygorowane, ale mozna znalesc cos fajnego po okazyjnej.
      zycze udanych łowow

      Usuń
  78. Witaj po powrocie. Zdobycze piękne, zdjęcia też. Niecierpliwie czekam co stworzysz nowego.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  79. Ooo jak fajnie że wróciłaś:) Bardzo się cieszę..:)
    A w Berlinie bardzo ładnie... w Niemczech jeszcze nie byłam, ale Twoje zdjęcie zachęcają... Jesteś cała inspiracją:)
    Pozdrawiam Cię cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  80. Hej Anetko. Dobrze,że jesteś. Mnie też długo nie ma,ale to dlatego,że cały okres wakacyjny zajmuję się dziećmi i nie mam czasu na pisanie i odwiedzanie :( troszkę ostatnio wyjeżdżałam i to też wpłynęło na na moją częstotliwość odwiedzin.
    Śliczne rzeczy wyszukałaś. Strasznie Wam zazdroszczę tych targów staroci bo u nas taki perełek niestety od pewnego czasu już nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  81. WITAM Pania Podrózniczkę :)
    Mam nadzieje ze wypoczeta,zrelaksowana i pełna energi do pracy.
    Berlin uwielbiam i mimo że mam do niego jakies 500 km to czesto przy niedzieli wyruszam na wycieczkę.TERAZ bede miala wieksza mobilizacje ze wzgledu na flohmarkt. Dzieki za adres.
    Zdobycze super-te tasiemki sa boskie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  82. hallo :)
    Fajny nawet ten Berlin Waszymi oczami, a stoiska krawieckie OMG OMG, pierwszy raz takie widze i jakie cuda na nich! Ciesze sie ze juz jestes :) sciskam :*

    OdpowiedzUsuń
  83. Super zdjecia a jaka fantastyczna szafeczka byla na tym targu, normalnie cudenko,szkoda ze u mnie na takom trafic niemoge:)
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  84. Za Berlinem nie przepadam ale fajnie ujelas go na zdjeciach. Juz jestem ciekawa jak wykorzystasz te swoje krawieckie zdobycze.
    No a kapelusik i torebka- pierwsza klasa.

    OdpowiedzUsuń
  85. W berlinie byłam jedynie przejazdem. Bardzo chętnie wybrałabym się na flohmartk ale w chwili obecnej moja Mala stokrotka mi na to nie pozwala:). Te francuskie tasiemki marzenie. Może kiedyś i ja się takich dorobie:) pozdrawiam Cie cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  86. Czemu u nas nie ma takich pchlich targów??? :(

    OdpowiedzUsuń
  87. W moim mieście jest niby pchli targ. Niby, bo są to głównie niepotrzebne bibeloty zgarnięte z wystawek :-( Perełki nie uświadczysz...

    OdpowiedzUsuń
  88. Oj Ateno, jak ja Ci zazdroszczę tej wycieczki na pchli targ, nawet nie wiesz! A najbardziej tych szablonów z inicjałami!!!! A te tasiemki.....ach........
    pozdrowienia ciepłe ślę,

    OdpowiedzUsuń
  89. Wyprawa wyprawą, ale te wszystkie przydasie!!! O mamo, jakże by sie przydały :))))

    OdpowiedzUsuń
  90. Wspaniałe wakacje.
    Dzięki za adres flohmarktu - do Berlina mam rzut beretem ze Szczecina - może kiedyś się wybiorę :) Fantastycznie się obkupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Piękna podróż i zdobycze, ale dlaczego tak długo Cię tu nie ma? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń