wtorek, 10 maja 2016

sewing room ;)

Pokoj w ktorym spedzam duzo czasu, w ktorym robie to co kocham... tworze.
Moje miejsce.
Bardzo powoli powstawal, mysle ze jeszcze nie jest do konca ukonczony, ale nie chce sie spieszyc.
Tak w skorcie, jedna sciana to skos pod ktorym stoi sofa, mam dwa okna i dziwne drzwiczki wychodzace na strych :) Jasny i ustawny.
Najwazniejsze ze maszyny juz stoja na ogromnym (2,5x1m) solidnym stole.
Jest ustawiony wyzej abym mogla przy nim nie tylko siedziec ale i swobodnie stac.
Uszylam tu juz sporo rzeczy w nasteponym poscie bedzie wlasnie o tym.
Tak zwyczajnie lubie tam przebywac, jak nie szyje fajnie polozyc sie z ksiazka na sofie, pokoj nie jest ogromnych rozmiarow i chyba dlatego tak tam przyjemnie ;)
Zatem zyczynajmy :)



Zastanawiam sie czy nie dodac jeszcze jednego regalu. Tam gdzie stoi krzeslo jest na to miejsce w sam raz, sama nie wiem...


dodatki... dodatki...






piekna jest...

 A tu widac te smieszne drzwiczki ;) lubie je bo z nimi mam tez sporo skarbow pochowane. 


I witrynka ze starego mieszkania tez sie znalazla :)







No i ten widok na okazalego kasztanowca, cudny :)))))







Uwaga a bylo tak, zerwalismy tapety i kladlismy nowe, podloga tez wyrwana.


Drzwi glowne wymienione a te smieszne pomalowane.

Zdjecia troche wymieszane, ale mam nadzieje ze ogladalo sie ok, pozdrawiam do nastepnego razu
Atena

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Front & hol

Czesc wszystkim,
dzis kilka zdjec przedpokoju. W sumie jest juz calkowicie gotowy, nie bedziemy ustawiac tu juz zadnych mebli, chcialabym aby zostal przestronny.
Komoda przywedrowala z nami ze starego mieszkania, bardzo ja lubie miesci duzo wiec koniecznie chcialam ja zostawic.
Drzwi wejsciowe maja przezroczyste szyby i tak zostawie chciaz myslalam o mlecznych ale szybko ta mysl uleciala. 



Na tej scianie poczatkowo stala komoda na buty ale tylko jeden dzien :) nie pasowala mi, przenioslam ja do piwnicy. A sciane zdobia tylko ramy.




Schody i sciana nad nimi, na prawie calej dlugosci powiesilam ramy :)


Porecze tez musielismy malowac byly dziwnie niebieskie, zreszta na koncu postu zobaczycie hihi.

Tak jak wnetrze domu front tez musi byc piekny, zapraszajacy i przyjazny.
 Dlugo myslalam jakie donice beda pasowac do czerwonej cegly domu, padlo a jakze inaczej na biale. To byl dobry wybor, rozjasniaja, pasuja do belek i okien jest ok ;)





To nasza polowka blizniaka przylega do niej carport i szopa.

Tyl domu to ogromny taras i spory kawal trawy z krzewami naokolo.
Trawnik wyrownalismy i zasialismy trawe wiec nie ma co jeszcze pokazywac. Zreszta na tarasie brakuje stolu i czekamy jeszcze na narozna sofe ze stolikiem. 
W identycznych donicach jak przed domem zasadzilismy palmy od zawsze o nich marzylam i nareszczie moge miec. Jak one pieknie szumia...
Zaranzowalam miejsce na kawke taka piekna pogoda ostatnio.
Krzesla ktore widzicie zosta tu sztuk 6 tylko musze jeszcze pomalowac stol ten z poprzedniego tarasu.
Nie wiem jak bedzie wygladal w bieli ale musze sprobowac, szkoda kupowac nowy skoro tamten drewniamy jeszcze i idealnym stanie.


A tak bylo w listopadzie.

Przedpokoj przed


Pozdrawiam
Atena
ps:nastepnym razem moja pracownia

czwartek, 17 marca 2016

Welcome in my kitchen

Nareszcie dotarlam na bloga z masa zdjec mojej nowej kuchni.
Jak wiecie od listopada mieszkamy w naszym domku.
Przez ten czas remontowalismy go i to dosyc gruntownie, bo byly wyrywane kafle, podlogi, panele, tapety, sciany i prawie wszystko robilismy wlasnymi rekoma, pomagali fachowcy ale tylko przy kladzeniu podlogi i gladzi w kuchni reszta to nasza ciezka praca. Byly lzy, pot i zgrzytanie zebami ale udalo sie. Co prawda nie wszystko jest skonczone np:lazenke wyremontowalismy czesciowo takie gruntowne jej odnawianie zaplanowalismy na troche pozniej moze koniec roku.
Na dole mamy sporych rozmiarow salon, przedpokoj,kuchnie i toalete.
Gora to sypialnia, lazienka i moj pokoj przeznaczony do szycia (jupi zawsze o takim marzylam)
Strych tez jest i piwnica z kilkoma pomieszczeniami min. pokoj dla gosci, biuro meza, pralnia, schowek.
No i najwazniejsze jest duzy zadaszony taras wraz z malym ogrodem.

Ale na poczatek pokaze miejsce w ktorym najbardziej lubie przebywac, tu jest moje centrum dowodzenia :)
Wiedzialam jedno ma byc jasno! Jak pierwszy raz zobaczylam kuchnie (zdjecia na samym dole postu) balam sie ze bedzie ciemna, ale jednak biala farba potrafi zdzialac cuda :)
Postawilam na biale fronty o wysokim polysku.
Zrezygnowalam z szafek wiszacych nad plyta robocza, blok ktory znajduje sie po lewej stronie w zupelnosci mi wystarcza.


Okap kuchenny troszke przerobilismy tzn, jego gore bo oryginalnie nad jest stalowa oslona, ktora nam za bardzo nie podobala sie. Obudowalismy ja bialym szklem, teraz jest tak jak nam sie podoba :)


Ekspres do kawy- zdecydowalismy ze najlepszy bedzie wbudowany, plyta robocza ma 3,5 metra nie chcialam aby byla za bardzo zagracona.
A takie rozwiazanie jest estetyczne piekarnik i ekspres sa w jednej linii, mysle ze zgraly sie swietnie. 
 Zdecydowalismy sie na linie Siemensa z prostego powodu piekny design i niezawodne urzadzenia.

  
Ale pod ekspresem mamy jeszcze szuflade grzewcza cudowny wynalazek, takze obiad podaje na goracych talerzach, kawe lepiej sie pije z podgrzanych filizanek ;)


 




Koniecznie chcialam miec stol w kuchni a nie np:wyspe.
Sciana nad jest jeszcze "gola" intensywnie nad nia mysle :)









Cala kuchnie od A do Z zbudowal moj maz, potrzebowal tylko pomoc przy mocowaniu plyty roboczej ktora jest dosyc dluga i ciezka oraz przy wycinaniu blend i otworu pod zlew i plyte indukcyjna. Reszta jak montowanie, laczenie, podlaczanie, wieszanie, podswietlanie, ustawianie, malowanie to wszystko jego zasluga jestem z niego dumna :)))))

Oboje bardzo dobrze czujemy sie w naszej kuchni jest taka jaka sobie wymarzylismy, mimo wielokrotnych zmian. Cieszymy sie ze  udalo nam sie stworzyc fajne miejsce.





Caly dol stanowia szuflady i to byl dobry pomysl, mam szybki i latwy dostep do wszystkich rzeczy i produktow.


Krajalnice tez schowalam nie chcialam aby stala na plycie roboczej. Na rynku mozna dostac specjalne do przymocowania w szufladzie (Ritter) jednym kliknieciem stawia sie sie i je i mozna kroic.
Drugie klikniecie chowa sie :)


 Ok i zdjecia przed, chociaz ja ich nie chce sobie przypominac.
Dobrze ze to wszystko juz za nami ;)
Nastepnym razem przedpokoj i moze front domu jak ogarniemy, planujemy na weekend prace ogrodowe.




Pozdrawiam
Atena