piątek, 10 września 2010

Wymianka z Bree, niespodzianka z Sylwerado i kursik lawendowo-saszetkowy

Kiedy trafilam na blog Bree, zachwycilam sie tworczoscia i kreatywnoscia tej dziewczyny.
Z kazdym postem pozytywnie mnie zaskakiwala.
A jak pokazala zawieszki-sztućce, to od razu przypadly mi do gustu, o czym napisalam jej w komentarzu.
Na reakcje nie musialam dlugo czekac, Bree napisala do mnie meila z propozycja wymianki.
Zgodzilam sie od razu w wielkim usmiechem na twarzy.
Do tego wszystkiego okazalo sie ze, obie mieszkamy w Niemczech i nawet w podobnym czasie znalazlysmy sie tu.
Jesli ktos nie zna jeszcze Bree to musi to nadrobic, zachecam:-)
Oto co ja dostalam, i zupelnie sie tego wszystkiego nie spodziewalam.
Wszystko bylo misternie zapakowane.




Zawieszki.
Worek na foliowki.Bree dziekuje za cudowna wymianke, i wiesz to nie ostatnia.
A co ja przygotowalam:

Pudelko krawieckie, podobne juz widzialyscie na moim blogu.

I reszta.



Wczoraj dotarla do mnie jeszcze jedna paczuszka, tym razem od Sylwii. z jej Sylwerado.
Mialam dostac tylko miniaturke maszyny, a tu prosze duzo wiecej mi sie trafilo, prezenty byly zapakowane w ta piekna tkaninową koperte.

Woreczek z lawenda i cudna maszyna z ktorje ciesze sie ogromnie.
Nie jest to jakas "chinszczyzna" ale made in England z numerem seryjnym.

Magnesiki rowniez przybyly w tej paczuszce.
Po obejrzeniu ich, teraz juz wiem jak sie robi ;-)
Sylwus dziekuje z calego serduszka za wszystko.


*********************************************
Czas na obiecany kursik.

Wycinamy z papieru pakownego kartke o formacie A4
Ja drukuje na niej trzy obrazki (oszczednosc papieru) mniej wiecej na jej srodku.
Po wydrukowaniu, rysuje prostokaty o wymiarach 23cm na 6,5cm

Po wycieciu skladam prostakat na pol.

Gorna czesc zginam na okolo 2 cm

Pierwszej warstwie podwijam rogi, druga zostaje.


Boki przeszywam na maszynie, ale nie do konca.

Nie wyjmujac spod igly saszetki napelniam suszona lawenda.

Dziurke robie nitownica ale zwykly dziurkacz wystarczy.

Na koniec nabijam nit.

Obrazek na saszetce nie musi byc bezposrednio wydrukowany, mozna tez go przyszyc lub przykleic.


Jeszcze jedna sprawa od Dagi Mary dostalam to wyroznienie, za ktore slicznie dziekuje :-)
Musze je chyba przekazac, wiec dostana je Bree i Sylwia, bohateki mojego dzisiejszego posta.



Pozdrawiam wszystkich zagladajacych do mnie i przesylam usciski.
Zycze slonecznego weekendu.

wtorek, 7 września 2010

Lawendowy post, no i ten mój rower.

Na wiekszosci blogow juz jesiennie i wrzosowo, a u mnie jeszcze bedzie letnio, to przede wszystkim za sprawa pogody.
Od paru dni piekne slonce i ciepelko.
I w domu pachnie jeszcze latem to przez wszechobecna lawende.
O ktorej mozna mowic tylko w superlatywach.
Tak na marginesie to nawet mieszkam na ulicy Lavendowej.

Wianuszek kupilam na A. wiadomo tam gdzie mozna wszystko kupic.
Jest perfekcyjnie wykonany, ja tez probowalam uplesc ale nie wyszedl tak okazale.



To ten przeze mnie upleciony.
Lawenda u mnie w miescie rosnie w duzych ilosciach, pewniego pieknego letniego dnia wybralam sie w takie miejsce z nozyczkami w reku ruszylam na lawendobranie, w ekspresowym tepie narwalam i juz mnie nie bylo ;-)


Moje wariacje na temat






Tu świeża, tuż po zerwaniu, kolor zachwyca.



Poczynilam też takie saszetki z lawenda.
Moga byc zawieszkami, ja lubie dodawac je do prezentow.








I nareszcie moj rower, nie spodziewalam sie, ze tak wiele z Was bedzie chcialo go zobaczyc.
Oto on.





Ja na nowo odkrywam przyjemosc z jazdy, dawno nie jezdzilam bo poprostu nie mialam roweru,
i juz wiem, ze byl to swietny zakup, tylko szkoda ze nie zostal kupiony wiele, wiele wczesniej.
A sciezki rowerowe mamy rewelacyjne i bezpieczne.
Zdjecia sa z niedzielnej przejazdzki.
Spotkane po drodze.





Na koniec jeszcze jedna przyjemnosc,ktora sprawila mi pewna sympatyczna Ewcia.
Poprosila mnie o uszycie konika morskiego (ktory zrobil zawrotna kariere) do upominku dodalam jeszcze muszle i woreczek.


A ja otrzymalam rozane podkladki, i tkaniny.
Ewa dziekuje z calego serduszka.


Mam nadzieje ze dotrwalyscie do konca, planuje aby te moje posty byly krotsze, jakos mi to nie wychodzi, ale obiecuje poprawe;-)

Zycze slonecznego dnia.

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Lubię, uwielbiam...

Zostalam zaproszona do swietnej zabawy przez:
Rozanego Aniolka, Jagne, ABily, Dagi Mara, Ulotne Chwile, Elamike.

Wymien dziesiec rzeczy ktore lubisz.
Zasady :
1. Napisz, kto przyznał Ci tę nagrodę
2. Wymień 10 rzeczy, które lubisz
3. Zaproś kolejnych 10 osób i poinformuj je w komentarzach.


LUBIE:

*kwiaty w moim ogrodku
*wstawac bardzo wczesnym rankiem, najlepiej w sloneczne letnie dni i wypic kawke na tarasie
*podrozowac, zwiedzac zamki, palace, ruiny
*poznawac tworczych ludzi z artystyczna dusza
*narty
*usiasc w wygodnym fotelu z ksiazka w reku, wtedy lubie jak towarzyszy mi tylko cisza mojego domu
*obdarowywac i robic niespodzianki
*stare przedmioty z dusza i nutka sentymentalna
*oddawac sie pasji tworzenia
*slonce w domu
*a od dzis uwielbiam moj nowy retro rower, ktory dostalam przed chwila od meza, hura!!! (bedzie zaprezentowany przy innej okazji, dzis tylko namiastka)

Do zabawy zapraszam:

-Fuerto
-Bree
-Lusesita
-Maja71
-Jolanna
-Romantyczna Magda
-Agnes
-Penelopis
-Pinel
-Kasik

Serdecznie zapraszam do zabawy.

A to czesc tych moich kwiatow w ogrodku.


I moje nowe cudo.


Pozdrawiam Was wszystkich i przesylam buziaczki.