Witajcie swiatecznie
Wkleilam dzis jeszcze troszke zdjec , przedmioty te cieszyly moje oczy prawie od poczatku adwentu, i beda az do jutra.
Tak, jutro ruszamy w podroz do Polski huraaa, zostajemy az dwa tygodnie z malym hakiem.
Mam tylko nadzieje ze drogi beda przejezdne i puste, czego tez zycze wszytkim wybierajacym sie w podroz. Oby ten ogrom sniegu nie pokrzyzowal nam wszytskim szybkiego i szczesliwego dotarcia do celu.
Kratka jak widac teraz i w poprzednich postach zawladnela mna, w swiatecznych dekoracjach uwielbiam ja (ale sie zrymowalo:-)
To jest moja choinka inna niz tradycyjna, ale na prawdziwe drzewko nie mialam miejsca.
Dekoracja "talerzowa"
No i kolejnych zawieszek nie moglo zabraknac, szybko sie szyly i mysle ze spodobaja sie nowym wlascicielom.
A to juz obrazek ktory wyhaftowalam w tamtym roku dla mamy, zdjecie robione na szybko wiec nie jest zbyt ladne.
Te bombki tez tworzylam w tamtym roku, byly dolaczane do prezentow.
Z racji ze jutro wyjezdzamy ten post jest ostatnim w tym roku.
Kochani dziekuje Wam za spedzony razem rok, a byl to pierwszy rok mojego blogowania.
Bylo mi niezmiernie milo goscic Was wszystkich w moich progach, dziekuje za czas ktory poswieciliscie na zostawienie komentarza czytam je wszystkie z przyjemnoscia.
Ja rowniez spedzilam u Was milo czas.
Ta wirtualna karta jest ode mnie dla Was.
Zycze Wam z calego serca Wigilii pelnej rodzinnego ciepla.
Cudownych, spokojnych Swiat Bozego Narodzenia.
Aby wasze najwieksze marzenia zmienily sie w rzeczywistosc.
I zycze najwazniejszego-duzo zdrowia.
Z goracymi pozdrowieniami Atena
wtorek, 21 grudnia 2010
wtorek, 14 grudnia 2010
Łyżwy, szpulkowy wianek czyli nadal w zimowo światecznym klimacie
Witam Was zimowo, u mnie po ostatnich roztopach i okropnym krajobrazie za oknem, wczoraj wieczorem spadl snieg.
Jest pieknie, jak w bajce, i ten bialy puch naprawde nastraja swiatecznie.
Ale ja tu po to aby pokazac kolejne moje tworki.
Na zewnatrz powiesilam oto taka dekoracje widywana czesto na skandynawskich blogach.
Łyzwy znalazlam u babci na strychu, tam mozna znalesc naprawde fajne rzeczy :-)
Te delikatne bombki kupilam juz dawno, pomyslalam ze lepiej beda wygladac w ramce niz na choince.
Te sa wyciete ze sklejki (autor moj maz) pomalowalam najpierw szara farba na to dwie warstwy bialej i przetarlam.
Wspomniany w tytule wianek, taka mala wariacja, zamiast bombek moje szpulki.
Ostatnio udalo mi sie wygrac candy u Eli, cudownosci robione na szydelku, gwiazdki do powieszenia, "ubranko" na sloik i aniolki.
Przy okazji prezentuje swiateczy obrus.
Jelonek widnieje na jednym z rogow.
Swieta tuz, tuz wlasnie minela trzecia niedzila adwentu.
A to poranny widok, czyz nie jest pieknie.
Pozdrawiam Was serdecznie, trzymajcie sie cieplutko.
Jest pieknie, jak w bajce, i ten bialy puch naprawde nastraja swiatecznie.
Ale ja tu po to aby pokazac kolejne moje tworki.
Na zewnatrz powiesilam oto taka dekoracje widywana czesto na skandynawskich blogach.
Łyzwy znalazlam u babci na strychu, tam mozna znalesc naprawde fajne rzeczy :-)
Te delikatne bombki kupilam juz dawno, pomyslalam ze lepiej beda wygladac w ramce niz na choince.
Te sa wyciete ze sklejki (autor moj maz) pomalowalam najpierw szara farba na to dwie warstwy bialej i przetarlam.
Wspomniany w tytule wianek, taka mala wariacja, zamiast bombek moje szpulki.
Ostatnio udalo mi sie wygrac candy u Eli, cudownosci robione na szydelku, gwiazdki do powieszenia, "ubranko" na sloik i aniolki.
Przy okazji prezentuje swiateczy obrus.
Jelonek widnieje na jednym z rogow.
Swieta tuz, tuz wlasnie minela trzecia niedzila adwentu.
A to poranny widok, czyz nie jest pieknie.
Pozdrawiam Was serdecznie, trzymajcie sie cieplutko.
poniedziałek, 6 grudnia 2010
Czar koników na biegunach
Kojarza mi sie z magiczna atmosfera swiat Bozego Narodzenia.
Ale na wielu blogach spotykam sie z uwielbieniem ich, nie tylko w tym czasie.
Zauroczyly mnie juz dawno, i dopiero latem stalam sie posiadaczka pierwszego, potem poszlo juz z gorki.
Tu w sklepach szczegolnie w czasie przedswiatecznym mozna je napotkac prawie na kazdym kroku.
I jak tu przejsc obok obojetnie.
Ten spodobal mi sie bo wyglada jakby spedzil gdzies na strychu dlugie lata.
Obtluczony, obdarty to stanowi jego urok.
Wianuszek uplotlam z choinek tych ktore przynieslam z lasu.
Pólka jak pisalam ostatnio, nabrala swiatecznego klimatu.
Nad tym konikiem dlugo sie zastanawialam w koncu zamontowalam go w drewnianej ramie.
Ten jest szczegolny, byl poczatkiem kolekcji.
Kupilam wtedy dwa, i ten drugi zdobi okno a raczej parapet u mojej mamy.
Jest dosyc duzy, jego wysokosc to prawie 35cm.
I ostatni malutki, bialy z aniolkiem.
"Narciarka" tez znalazla swoje miejsce.
I na koniec drewniane zawieszki, moga byc dodatkiem do prezentow.
Ja jeszcze boje sie podchodzc do wycinarki, dlatego tym zajmuje sie moj M.
Zawieszki pomalowalam bejca, bialy napis odbity z szablonu, na koniec przetarte papierem i ozdobione.
Szyszki przykleilam na goracy klej (glue gan).
Pozdrawiam wszystkich zagladajacych tu bardzo goraco.
I zycze wiele radosci w tym dzisiejszym Mikolajowym dniu.
Ale na wielu blogach spotykam sie z uwielbieniem ich, nie tylko w tym czasie.
Zauroczyly mnie juz dawno, i dopiero latem stalam sie posiadaczka pierwszego, potem poszlo juz z gorki.
Tu w sklepach szczegolnie w czasie przedswiatecznym mozna je napotkac prawie na kazdym kroku.
I jak tu przejsc obok obojetnie.
Ten spodobal mi sie bo wyglada jakby spedzil gdzies na strychu dlugie lata.
Obtluczony, obdarty to stanowi jego urok.
Wianuszek uplotlam z choinek tych ktore przynieslam z lasu.
Pólka jak pisalam ostatnio, nabrala swiatecznego klimatu.
Nad tym konikiem dlugo sie zastanawialam w koncu zamontowalam go w drewnianej ramie.
Ten jest szczegolny, byl poczatkiem kolekcji.
Kupilam wtedy dwa, i ten drugi zdobi okno a raczej parapet u mojej mamy.
Jest dosyc duzy, jego wysokosc to prawie 35cm.
I ostatni malutki, bialy z aniolkiem.
"Narciarka" tez znalazla swoje miejsce.
I na koniec drewniane zawieszki, moga byc dodatkiem do prezentow.
Ja jeszcze boje sie podchodzc do wycinarki, dlatego tym zajmuje sie moj M.
Zawieszki pomalowalam bejca, bialy napis odbity z szablonu, na koniec przetarte papierem i ozdobione.
Szyszki przykleilam na goracy klej (glue gan).
Pozdrawiam wszystkich zagladajacych tu bardzo goraco.
I zycze wiele radosci w tym dzisiejszym Mikolajowym dniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)