Na poczatku miala byc szara, a jednak nie, zdecydowalam sie ponownie na biel, po prostu pasuje do mojej sypialni bo skrzynia tam wlasnie stoi.
Jest na podreczne craftowe rzeczy po ktore wciaz biegalam do piwnicy.
Dokleilam do niej dekor i przykrecilam uchwyty z nimi lepiej sie przenosi.
Dzis bedzie o roznoscich wiec przeskakuje na inny temat.
W ostatnia sobote udalo mi sie wybrac na targ z tkaninami, ktory odbywa sie w roznych miastach Niemiec. Niby raj dla mnie ale ilosc osob odwiedzajacych takie miejsce zaskoczyla mnie, bylo zdecydowanie za duzo. Ciezko bylo dopchac sie do stoisk i na spokojnie cos wybrac. Najbardziej oblegane bylo to z tkaninami "tildowymi". Ogladnelam tez nowa ksiazke Tilda Atelier, duzo nowych tkanin, wiele ciekawych pomyslow, najbardziej chyba zainteresowala mnie klatka taka dla ptaszkow uszyta z paskow materialu.
Mi udalo sie kupic to.
Jej podstawa to metalowa foremka.
Mimo ze temperatura za oknem wciaz minusowa, ja chce otaczac sie wiosennymi kwiatami.
Chyba wszystkie wiosenne uwielbiam, a teraz kroluja u mnie szafirki. Biale kupilam po raz pierwszy, ta mieszanka zieleni i bieli jest zjawiskowa.
Pozdrawiam Was serdecznie i zycze slodkiego czwartku.