wtorek, 6 lipca 2010

Co sprawia radość

Tu mam na myśli prezenty.
Ostatnio zostałam zasypana przsyłkami, tez wygrałam candy. A niektore upominki dostałam tak poprostu z głebi serca.
Lubie je dostawac, ale i obdarowywanie sprawia mi naprawde duza przyjemność.

Moja przyjaciółka urzadza pokój dla syna w stylu marinistycznym.
Postanowiłam jej w tym pomóc, powstala podusia, konik morski, gwiazda i haftowany obrazek.


Tu moja ulubiona ramka, w środku mozna zamiescic przestrzenne przedmiociki.
Przyszylam miniaturowe muszelki, i metalowe zawieszki w stylu morskim.

Najwspanialsze bylo to jak synek kolezanki po otrzymaniu prezenciku zadzwonil do mnie z podziekowanimi, wtedy serce rosnie.

Koszyk ktory widac na pierwszym zdjeciu, oczywiscie przemalowalam.
W tym kolorze nie wydawal mi sie interesujacy i nie pasowal do sypialni, bo tam jest jego miejsce.


Czas na upominki ktore ja dostalam, slicznie za nie dziekuje.
Kazdy jest wyjatkowy i bardzo mnie cieszy.

Tabliczka na zapiski wygrana w candy u Amaleny


Koszyczek, koroneczka i filcowe kulki sa od Anny
Z tych kulek bede chciala stworzyc kolczyki, ale czy mi sie to uda zobaczymy.


Uszylam do niego bialy wklad, przy okazji powstala zawieszka "A".



Od Janki przylecial sliczny aniolek.




W koncu ramka doczekala sie zastosowania, byla plastikowa, pomalowalam ja najpierw primerem, na to biala wodna farba. Z aniolkiem wyglada swietnie.


Od Elamiki haft ze slonecznikami, wkrotce bedzie poduszką na taras.


Poczynilam takie etykietki, moga byc zawieszkami wlasnie do prezentow.


A tu malutka przyjemnosc, ktora sobie ostatno sprawilam.
Jak zobaczylam ta korone, wiedzialm ze bedzie moj.


Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za wspaniale komentarze pod ostatnim postem, dodaja skrzydel.
Buzka dla Was.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Sweet relax

Dzis chce przedstawic Wam po raz pierwszy w tak duzej odslonie moja sypialnie.
Przeszla ostatnio spory lifting, chociaz jeszcze nie wszystko jest tak jakbym chciala.
Stolik jest do wymniamy, ale nie moge trafic na ten wymarzony "ludwiczek".
Pewnie jak ten przemaluje, bo taka mysl chodzi mi po glowie to wtedy wpadnie mi w rece.
Przedmioty zbieram juz od jakiegos czasu i to takie aby tworzyly w sypialni romantyczny, delikatny klimat, no i obowiazkowo musiala byc jasna, w takiej czuje sie najlepiej.


W poprzednim poscie pokazalam wyhaftowana korone a oto efekt koncowy.


Na wałkach wyhaftowałam monogramy biale bo nie chciałam aby rzucały sie w oczy.
Nawet wklad wałkow uszyłam bo nie znalazłam takich o odpowiednich wymiarach.
Fredzelki albo jak kto woli chwosty zrobilam tez sama, skonstruowalam malutki przyrzad, moze ktos nie zna tej metody dlatego pokazuje.


Deseczka, dwa gwozdzie. Kordonek oplotłam na okretke.


Z jednej strony zwiazałam a druga przeciełam.



Podstawa lampy i abazur kupione byly osobno.


Przemalowana i dodałam napis farbami do tkanin.


I jeszcze cos co przygotowałam i juz pognało w swiat.
A zapomnialabym, bo wygralam candy i dostalam pare przesylek, tylko o tym to juz nastepnym razem.


Ten "cukierek" to woreczek kryjacy lawende.


Mam nadzieje, ze nie zameczyłam Was taka iloscia zdjec.
Posyłam buziaki wszystkim odwiedzajacym.
Milego dnia.

wtorek, 15 czerwca 2010

Malowane krzyżykami

Przygode z haftem krzyżykowym zaczełam dokładnie rok temu.
Wciagnełam sie w to z przyjemnoscia, choc nie sa to duże hafty na które przyjdzie jeszcze czas, wyszywam raczej malutkie.
Fajne jest to ze można spedzic kreatywnie wolna chwilke z tamborkiem w dłoni.

Ostatnio wyszyłam monogramy na recznikach.
Gdy zobaczylam kanwe wszyta w nie, od razu wiedzialam co wyhaftuje.
A schematami podzielila sie ze mna wspaniala Maja.
Maju dziekuje za te wzorki.



Woreczki z wyszyta lawenda nie beda kryły w sobie tego pachnacego kwiecia.


Beda pelne kamyczkow, i żabki tez sa potrzebne.


Powstały cztery woreczki, wypełnione kamyczkami , z wszytymi na górze żabkami.
Ale po co?
Beda one robic za obciażniki do ogrodowego obrusa.
Teraz żaden wiatr nie bedzie mi straszny.



Teraz malutka zapowiedz tego nad czym teraz pracuje.
Jak wszystko bedzie gotowe to pokaze.


***************************************************************

I jeszcze z innej bajki.
W niedziele wybieramy sie na Chrzest Swiety do malego Joela.
Przygotowalam dla Niego pamiatke i prezent.


Ramke znalazlam swietna bo miedzy szybka a scianka tylnia jest przestrzen, gdzie można wlożyc co nieco. Uszylam malenka koszulke, chusteczke i kokardke. A krzyzyk kupilam w sklepie z drobiazgami do tworzenia bizuterii.


W miedzyczasie zrobilam tez wieszak.


To tyle na dzis, ściskam Was bardzo serdecznie.