piątek, 16 marca 2012

Bibliothèque

Witajcie w ten piekny poczatek weekendu.
Czyz piatki nie sa fantastyczne zwlaszcza te sloneczne?
 U mnie zapowiada sie naprawde wiosenny weekend, mam nadzieje ze i u was tez.

Tak jak obiecalam ostatnio nieduza narozna witryna zwana przeze mnie szumnie biblioteka jest!
Ciesze sie z niej jak dziecko, nareszcie ksiazki znalazly godne miejsce i nowe ubranka, hihi.
Tylko szkoda ze nie ma wiecej miejsca, gdzie ja bede ukladac kolejne ksiazki, no nic cos sie wymysli.
Wiekszy mebel w to miejsce i tak by sie nie zmiescil.




Pomalowana bialym Duluxem, i przetarta prawie na kazdym rancie.
Bez przetarc wygladala nijako, dopiero one nadaly charakteru.
W srodku napis jak zwykle ta sama metoda, wydruk na cieniutkim papierze.


Ksiazki oblozylam w kremowy papier ale i  len sie tu przydal.



Oto zdjecie przed.
A skad sie u nas wziela, otoz kochana  Bree (dzieki raz jeszcze) podeslala mi swietne male ogloszenia na ebay, od razu z odnosnikiem do witrynek. Ta byla jedna z pierwszych ktore mi sie spodobaly, telefon do wlascicielki i na drugi dzien juz gnalismy po nia.





A skoro bylo o ksiazkach, pokaze jakie zakladki otrzymalam od Artimeno
Stworzone technika pergamano.


******************
Ostatnio jestem tak zapracowana ze kazda wolna chwilke bardzo celebruje.


W kwiaciarni po raz pierwszy spotkalam sie z przebisniegami, mowie wam szly jak cieple buleczki, prawie kazdy mial je w koszyku, skusialam sie i ja.






Zycze wszystkim cieplego i wspanialego weekendu!
Atena

poniedziałek, 5 marca 2012

Czesc dziewczyny


Ten post naczekal sie na publikacje, bedzie o szyciu:))))
Dzis Ania z Oslo otrzymala ode mnie ogromna przesylke wiec moge pokazac co tez dla niej wyczarowalam.
 Doslownie na wszystkim wyszylam cos haftem krzyzykowym, no oprocz walkow bo na nich haft stebnowkowy.

Znane doskonale serduszka.




Reczniki, ozdobione monogramami i koronka.
A tak sie sklada ze literki identyczne jak u mnie:)))


Poduszki z koronami i walki




Oraz okragle zawieszki aniolkowe.
Zamowienie zrealizowane, z Ania swietnie mi sie wspolpracowalo, dzis tez dowiedzialam sie ze moze na tym sie nie skonczy:)

******************
A to juz kraciasty obrusik dla Blue.


 ******************
Na koniec serduszko i lniane podkladki pod talerze.
 Dwie literki na jednym tego u mnie jeszcze nie bylo.







O tym bedzie nastepnym razem.


Pozdrawiam  serdecznie, udanego nowego tygodnia zycze.
Ja pozagladam co u Was, a potem daje nura w ogromne ilosci bawelny i lnu, bo mam kolejne spore zamowienie.
Atena

poniedziałek, 20 lutego 2012

***

Witajcie
Tak jak ostatnio obiecalam, dzis bedzie komoda a nawet wiecej bo juz mam do niej lustro i w miedzyczasie kupilismy tv komode:)
Wraz z nia w przedpokoju zrobilo sie jasniej, przytulniej i jakos tak wiecej miejsca. Przedtem w tym miejscu stalo wiklinowe okragle siedzisko w sumie tylko zajmowalo miejsce a pozytku zadnego.
Dlatego ta zamiana wyszla na ogromny plus w dosyc duzych szufladach miesci sie sporo.
Naprzeciwko komody bedzie stala szafka na buty, ale o niej nie predko bedzie, juz jest zamowiona ale trzeba strasznie dlugo czekac. A wiec czekam.



Lustro mialo byc zupelnie inne, choc tez bardzo proste w formie, nic nie znalazlam a potrzebowalam  na juz.
Te kupilam w Ikea, i na razie bedzie tak, choc jak spotkam te moje wymarzone nie watpie ze nastapi tu zmiana:)



Drewniane literki kupione u czarodzejki Al, nadal sa w stanie surowym, wiem  mialam je pokazac juz pomalowane, ale mysle ze do nastepnego razu sie wyrobie:)



Komoda byla bardzo szybkim zakupem, takim powiedzialabym nawet nie przemyslanym, a ze M akurat byl w Köln (tam gdzie komoda stala) i mial kogos do pomocy przy wtarganiu jej do busa z trzeciego pietra.
Nie zastanawiac sie dlugo kupil ja.
Ja nawet nie zrobilam zdjec jak wygladala przed, bo prawie od razu zostala zawieziona do garazu.
Mam tylko te zdjecia tuz przed malowaniem. Farba zostala zeszlifowana do surowego drewna.
Malowalam walkiem, farba Duluxa do drewna i metalu, w sumie wszystko maluje ta farba jak dla mnie jest najlepsza. Napis wydrukowalam na cienkim papierze, przykleilam go klejem do decoupage. Tresc jego nie bez znaczenia;) 
Uchwyty zostawilam w oryginalnym kolorze.







 A to juz tv komoda, wiecie ciezko troche bylo mi znalesc w takim stylu i o konkretnych wymarach, u mnie nie moglaby byc wyzsza niz 50 cm, nie lubie jak telewizor stoi za wysoko. I nie mogla byc dluzsza niz 150cm, bo nie zmiescialaby sie.
Znalezlismy tylko ta w kolorze jak widac pastelowej orchidei, na poczatku myslalam o przemalowaniu ale na razie zostaje jak jest, moze kiedys...



Chwilke o szyciu tez bedzie, chcialam pokazac koszyczek na chleb, pierwszy raz taki szylam, mialam troszke obawy czy bedzie dobrze sie ukladal, ale jest ok:)



Oraz serduszka na zamowienie dla rodzenstwa, nie mojego rzecz jasna:)



Na koniec chcialam dodac ze wlasnie kilka dni temu minal drugi rok prowadzenia Drewnianej Szpulki, jak dla mnie to cudny drugi rok z Wami.
Grono obserwatorow dzis to rowniutkie 1000 osob, w zyciu bym sie nie spodziewala ze az tylu bedzie chcialo tu zagladac.
Ciesze sie i mam nadzieje ze Wy dobrze spedzacie czas u mnie i ze mna.
Pozdrawiam zyczac udanego tygodnia!
Atena

czwartek, 9 lutego 2012

Falbanki, koronki i takie tam...

Jestem:) Nareszcie mam chwilke czasu na blog, choc ostatnio jestem strasznie zajeta, 
troche zaniedbuje odwiedziny u was ale mysle ze dzis wszystko nadrobie.
A co mnie tak zajmuje, szycie to wiadomo jak zawsze, ale kupilismy kilka starych mebli z ktorymi sie zmagamy. Choc nie ma tak zle bo M wszystko pieknie wyszlifowal (ja teraz nakladam kolejne warstwy farby), wymalowal przedpokoj gdzie juz stanela odnowiona komoda. O niej bedzie w nastepnym poscie. Moze do tej pory uda mi sie znalesc do niej lustro.
A ja teraz maluje witryne. Mysle o niej jako o biblioteczce, nareszcie ksiazki beda mialy godne miejsce, czeka mnie jeszcze obkladanie ich, w kremowych "ubrankach" na pewno beda dobrze wygladac.

Tymczasem chce pokazac kolejne rzeczy stworzone na zamowienia, juz sa u swoich wlascicielek i wiem ze sie podobaja. Co mnie najbardziej cieszy.
Czesc tych rzeczy ja wymyslilam a czesc uszylam dokladnie wedlug instrukcji zamawiajacych.








Tu mamy dwie poszewki na podusie, nie mialam wkladow do srodka o takich wymiarach dlatego zdjecie nie oddaje calego ich uroku.


**************************************************

Teraz bede sie chwalic, bo mialam szczescie i wyralam u Hani ten sliczny worek.


Paczuszka od Hani byla pieknie zapakowana i  intensywnie pachnaca.
A co tak pachnialo? - wosk w roznych ksztaltach do topienia w lampkach zapachowych.
Szczerze mowiac po raz pierwszy sie z takimi spotkalam,  juz sie topi i jest lawendowo:)


Dziekuje Haniu!


 Nadal znosze do domu tulipany tym razem blado rozowe, choc w pakach wydawalo mi sie beda biale.
Moze ta wiosna szybciej nadejdzie:)


I zapiwiedz tego co bedzie nastepnym razem, Al wyczarowala je dla mnie :)



Pozdrawiam goraco
Atena